Rekolekcje głosił ks. Norbert Lasota, opiekę duszpasterską nad całą grupą sprawował Ks. Stanisław Podfigórny – Dyrektor naszej diecezjalnej Caritas. W spotkaniu uczestniczyło ponad 100 osób z różnych zakątków naszej diecezji.
Program spotkań obejmował : Eucharystie, konferencje, spotkania w grupach oraz adorację.
Ks. Rekolekcjonista oparł swoje rozważania o Słowo Boże z Ewangelii św. Jana 4, 4-26 spotkanie Jezusa z Samarytanką.
44 Trzeba Mu było przejść przez Samarię. 5 Przybył więc do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które [niegdyś] dał Jakub synowi swemu, Józefowi*. 6 Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny*. 7 Nadeszła [tam] kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» 8 Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. 9 Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. 10 Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej»*. 11 Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? 12 Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?» 13 W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. 14 Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». 15 Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». 16 A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» 17 A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. 18 Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą». 19 Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. 20 Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». 21 Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. 22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. 23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie*, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. 24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». 25 Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». 26 Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Ks. Rekolekcjonista zauważył, że Samaria dla Żydów była obszarem niewiary, jednak Jezus miał w sobie wewnętrzny przymus pójścia do Samarytan.
Samaria to nie tylko kraina geograficzna, to również pokłady braku wiary i bałwochwalstwa w nas. Zadajmy sobie pytanie czy widzimy w sobie Samarię.
Niewiara jest w nas, jednak Jezus ma przymus wejścia do Samarii naszego serca. Chce zagościć tam, gdzie się poddaliśmy, gdzie nie mamy siły wstać.
Każda trudność w naszym życiu może być okazją do spotkania z Bogiem i z drugim człowiekiem, do zawołania: Daj mi pić !
Jeżeli nie zobaczymy głodu i ubóstwa w sobie, nie będziemy mogli pomagać innym.
Papież Franciszek prosi byśmy byli kościołem wychodzącym do spragnionych, byśmy rozpoznawali ich pragnienia i je zaspakajali, przede wszystkim pragnienie miłości, nadziei, akceptacji. By tak się stało powinniśmy być gotowi jak Jezus na podróż do Samarii.
Musimy mieć wewnętrzny przymus pójścia do tych, którzy są na marginesie, zatopieni w samotności.
Często droga do grzechu ma swój początek w samotności. Samarytanka przychodzi do studni w samo południe z pustym dzbanem, jest niezwykle samotna.
Pusty dzban symbolizuje puste serce. Tylko Jezus może je napełnić długotrwale, wlać w nie wodę żywą. Tylko spotkanie z drugim człowiekiem jest w stanie uzupełnić pusty dzban naszego serca.
W sobotę naszą grupę odwiedził bp Paweł Socha, który podczas Eucharystii przypomniał nam czym jest Caritas. „Wewnętrzna natura Kościoła wyraża się w potrójnym zadaniu: głoszenie Słowa Bożego (kerygma-martyria), sprawowanie Sakramentów (leiturgia), posługa miłości (diakonia). Są to zadania ściśle ze sobą związane i nie mogą być od siebie oddzielone” (enc. Deus caritas est, 25).
Tematem przewodnim prac w grupach była odpowiedź na dwa pytania:
- Czego uczą na ubodzy naszych parafii? Co Bóg przez nich do nas mówi? Czy wnoszą cos do naszej indywidualnej i wspólnotowej wiary?
- W jaki sposób w naszych parafiach możemy zatroszczyć się o życie duchowe naszych ubogich? Jak obok pomocy materialnej głosić im Orędzie Zbawienia?
W niedzielę odbyło się również spotkanie z pracownikami Caritas diecezjalnej, na którym omówiliśmy wszystkie najważniejsze tematy związane z działalnością Parafialnych Zespołów.
Dziękujemy wolontariuszom za tak liczne przybycie 🙂
Dziękujemy pracownikom Sanktuarium za ich posługę i życzliwe przyjęcie naszej wspólnoty 🙂





















































